Elżbieta Mirga-Wójtowicz
Kiedy po 24 lutego 2022 roku do Polski zaczęły przyjeżdżać miliony uchodźców z Ukrainy, szybko stało się jasne, że nie jest to grupa jednorodna. Wśród kobiet i dzieci uciekających przed wojną znalazły się także tysiące Romów, często najbardziej niewidocznych, a zarazem najbardziej narażonych na wykluczenie. Ich dzieci trafiły do polskich szkół z doświadczeniem, które łączy w sobie wojnę, migrację, ubóstwo i długą historię dyskryminacji. To właśnie na styku tych doświadczeń rozgrywa się dziś jedno z najważniejszych wyzwań polskiej edukacji.
Podwójne wykluczenie: uchodźstwo i antycyganizm
Romskie dzieci z Ukrainy nie są „po prostu” dziećmi uchodźczymi. Ich sytuacja jest bardziej złożona. Wiele z nich już przed wojną miało ograniczony dostęp do edukacji: dorastały w segregowanych osiedlach, chodziły do szkół o niskiej jakości albo w ogóle nie miały ciągłości nauki. Część nie posiadała dokumentów tożsamości, co w Ukrainie skutecznie blokowało dostęp do szkoły, opieki zdrowotnej czy pomocy społecznej.
Do tego dochodzi doświadczenie antycyganizmu, uprzedzeń i systemowej dyskryminacji, z którymi Romowie mierzą się w całej Europie. Wojna i migracja nie wymazują tych mechanizmów. Często wręcz je wzmacniają. Romskie rodziny spotykały się z odmową zakwaterowania, nieufnością, a nawet otwartą wrogością. Te doświadczenia towarzyszyły dzieciom również w drodze do szkoły.
Dla wielu romskich uczniów i uczennic polska szkoła nie była więc „bezpiecznym portem”, lecz kolejną instytucją, wobec której należało zachować ostrożność.
Dzieci, które nie pasują do systemu
Polski system edukacji po 2022 roku musiał w krótkim czasie otworzyć się na setki tysięcy nowych uczniów. Było to ogromne wyzwanie organizacyjne, ale też kulturowe. W przypadku romskich dzieci z Ukrainy ujawniły się problemy, których nie da się rozwiązać prostymi środkami.
Wielu nauczycieli zetknęło się z dziećmi, które:
- nie znają języka polskiego ani ukraińskiego w stopniu umożliwiającym naukę,
- nie mają wcześniejszego doświadczenia szkolnego,
- noszą w sobie traumę wojny i migracji,
- żyją w niestabilnych warunkach mieszkaniowych, w ośrodkach zbiorowych, hotelach, halach.
Zamiast wsparcia, dzieci te często spotykały się z niezrozumieniem. Ich trudności interpretowano jako „brak motywacji”, „problemy wychowawcze” albo „deficyty rozwojowe”. W skrajnych przypadkach prowadziło to do prób kierowania ich do edukacji specjalnej, mechanizmu dobrze znanego z wcześniejszej historii edukacji Romów w Europie.
Polska jako wyjątek i niewykorzystana szansa
Paradoksalnie Polska nie startowała z „zera”. Od 2001 roku funkcjonuje tu finansowane z budżetu państwa wsparcie edukacji romskiej. Asystenci edukacji romskiej, programy stypendialne, dodatkowa zwiększona subwencja oświatowa, działania antydyskryminacyjne i antysegregacyjne, to rozwiązania, których wiele krajów Europy nie ma albo dopiero nad nimi pracuje.
Ten model był przez lata rozwijany, oceniany i monitorowany m.in. w ramach Roma Civil Monitor, który pokazywał zarówno jego skuteczność, jak i słabe punkty. Najważniejszy wniosek płynący z tych doświadczeń jest prosty: kryzys uchodźczy nie wymaga tworzenia zupełnie nowych rozwiązań, lecz mądrego wykorzystania już istniejących.
Problem w tym, że w praktyce często sięgano po rozwiązania doraźne, projektowe, oderwane od wcześniejszego doświadczenia praktycznego (know-how). Zamiast wzmocnić system asystentów edukacji romskiej, tworzono równoległe struktury wsparcia, które nie zawsze uwzględniały specyfikę romskich rodzin.
Kim jest asystent edukacji romskiej i dlaczego jest kluczowy?
Asystent edukacji romskiej to nie „pomoc nauczyciela” w wąskim sensie. To osoba, która zna realia życia romskich rodzin, cieszy się ich zaufaniem i potrafi tłumaczyć szkołę rodzinie i rodzinę szkole, to pomost. W praktyce oznacza to mediację w sytuacjach konfliktowych, wsparcie adaptacyjne dzieci, pomoc w komunikacji z rodzicami, a często także interwencje kryzysowe.
W kontekście romskich dzieci z Ukrainy rola ta nabiera nowego znaczenia. Asystent potrafi rozpoznać, że brak zeszytu nie wynika z „zaniedbania”, lecz z warunków mieszkaniowych. Że nieobecność w szkole bywa związana z lękiem, a nie z brakiem zainteresowania. Że cisza na lekcji nie zawsze oznacza brak kompetencji. Badania i praktyka pokazują jasno: tam, gdzie pracują asystenci, rośnie frekwencja, poprawia się komunikacja szkoła-rodzina, a ryzyko błędnych diagnoz znacząco maleje.
Asystenci romscy i międzykulturowi
Po 2022 roku w polskich szkołach w większej skali pojawili się także asystenci międzykulturowi, wspierający dzieci uchodźcze z Ukrainy. To ważne i potrzebne rozwiązanie. Problem zaczyna się wtedy, gdy oba modele funkcjonują obok siebie, bez współpracy.
Asystenci międzykulturowi często znają język ukraiński i realia systemu edukacji w Ukrainie. Asystenci romscy znają społeczność, jej historię i doświadczenia dyskryminacji. Dopiero połączenie tych kompetencji daje realną szansę na skuteczne wsparcie romskich dzieci z Ukrainy. Warunkiem jest jednak odejście od logiki projektowej i zapewnienie stabilnego zatrudnienia, jasnych ról i wsparcia instytucjonalnego. Bez tego nawet najlepsze rozwiązania pozostaną punktowe i nietrwałe.
Edukacja jako sprawdzian solidarności
Historia romskich dzieci z Ukrainy w polskich szkołach jest czymś więcej niż opowieścią o edukacji. To test dla państwa, samorządów i społeczeństwa. Pokazuje, czy potrafimy wyciągać wnioski z własnych doświadczeń, czy umiemy rozpoznać nierówności, zanim staną się trwałym wykluczeniem. Dla wielu romskich rodzin szkoła może być pierwszym miejscem, w którym dziecko doświadczy stabilności, bezpieczeństwa i sprawczości. Ale tylko pod warunkiem, że szkoła przestanie oczekiwać „dopasowania się” za wszelką cenę, a zacznie realnie dostosowywać się do różnorodności uczniów. Romskie dzieci z Ukrainy nie są problemem do rozwiązania. Są lustrem, w którym odbija się kondycja naszego systemu edukacji. To, co w nim zobaczymy i co zdecydujemy się z tym zrobić, będzie miało znaczenie znacznie wykraczające poza jedną grupę.
Bibliografia:
Dolińska, A. (red.). (2025). Uczniowie i uczennice z doświadczeniem migracji i uchodźstwa w polskich szkołach 2004–2024. Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy.
Styrkacz, S. (2022). Pharo siklariben, czyli o trudnym dostępie do edukacji dzieci romskich w Polsce i Europie podczas pandemii. „Psychologia Wychowawcza”, 22(2). https://e-psychologiawychowawcza.pl/article/01.3001.0015.9124/pl
Mirga-Wójtowicz, E., Padshakh, K., Rusek, J., Emery, H., Voit, A., Szewczyk, M., Kwiatkowska, K. (2024). Experiences of Roma Refugees from Ukraine in Accessing Services and Assistance in Poland. IOM Poland
Mirga-Wójtowicz, E. (2024). Asystenci międzykulturowi w polskich szkołach – klucz do inkluzji i równości w edukacji. Raport z badania z asystentami międzykulturowymi. Koalicja Solidarity for Diversity.
Markowska-Manista, U., Kołaczek, M., Talewicz, J. (red.). (2024). Jesteśmy nigdzie. Sytuacja dzieci romskich z Ukrainy w świetle badań partycypacyjnych. Fundacja w Stronę Dialogu

Projekt „E-Drom 2025 – rekonstrukcja i rozbudowa portalu” jest dofinansowany z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) – KPO dla Kultury.