Wpłać 23 zł na działalność FDK

Antycyganizm jako globalne zjawisko kształtujące losy społeczności romskich – od niewolnictwa po współczesne formy wykluczenia

Elżbieta Mirga-Wójtowicz

„Uważajcie tam, w tej cygańskiej dzielnicy” – to zdanie usłyszeliśmy na granicy w Korczowej, kilka tygodni po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Wypowiedział je funkcjonariusz, wskazując część hali recepcyjnej, w której od dłuższego czasu przebywały romskie rodziny uchodźcze. Nie było w nim otwartej wrogości ani agresji; raczej ton „troski”, rutynowe ostrzeżenie kierowane do innych pracowników i wolontariuszy. A jednak właśnie w tej pozornej neutralności ujawnił się mechanizm, który od wieków porządkuje relacje większości z Romami.

To jedno zdanie odsłania sedno antycyganizmu. Nie chodzi w nim o indywidualną niechęć czy incydentalny uprzedzony gest, lecz o utrwalony sposób myślenia, w którym Romowie są konstruowani jako odrębna, potencjalnie niebezpieczna przestrzeń społeczna, „dzielnica”, nawet jeśli jest nią fragment hali granicznej. Antycyganizm nie jest anomalią ani marginesem nowoczesnej Europy. To zjawisko systemowe, głęboko zakorzenione w historii kontynentu, które do dziś wpływa na polityki publiczne, praktyki instytucji i codzienne doświadczenia Romów. Doświadczenie z Korczowej pokazało to wyjątkowo wyraźnie. Pomoc i wykluczenie funkcjonowały tam równolegle. Obok ogromnej mobilizacji solidarnościowej istniała cicha segregacja: romskie rodziny czekały dłużej, spały na kartonach, były grupowane i nazywane nie jako osoby wymagające ochrony, lecz jako problem do zarządzania. Antycyganizm nie potrzebował tu krzyku ani przemocy. Wystarczył język, gest i instytucjonalna rutyna, które przesuwały Romów na margines, także w przestrzeni, która miała być symbolem europejskiej solidarności.

Czym jest antycyganizm?

Antycyganizm (określany także jako rasizm antyromski lub romofobia) to specyficzna forma rasizmu wymierzona w Romów, Sinti oraz inne grupy postrzegane jako „Cyganie”. Jego cechą charakterystyczną jest ciągłość historyczna oraz zdolność adaptacji do zmieniających się realiów społecznych i politycznych, od feudalnych porządków, przez nowoczesne państwa narodowe, po współczesne systemy migracyjne i socjalne.

Zgodnie z roboczą definicją przyjętą w 2020 roku przez International Holocaust Remembrance Alliance (IHRA), antycyganizm obejmuje zarówno indywidualne uprzedzenia, jak i instytucjonalne polityki oraz praktyki, które prowadzą do marginalizacji, przemocy, dehumanizacji, wykluczenia społecznego oraz systematycznej dewaluacji romskich kultur i stylów życia. To rasizm szczególny także dlatego, że bardzo często pozostaje nienazwany, funkcjonuje jako „zdrowy rozsądek”, rutyna administracyjna, „troska” albo neutralne zarządzanie problemem. Przez to bywa trudniejszy do rozpoznania i zwalczania niż inne formy dyskryminacji.

Niewolnictwo Romów w Rumunii i Mołdawii (XIV–XIX wiek)

Jednym z najmocniej przemilczanych fundamentów antycyganizmu w Europie jest wielowiekowe niewolnictwo Romów na terenach dzisiejszej Rumunii i Mołdawii. Pierwsze udokumentowane wzmianki o romskich niewolnikach pojawiają się już pod koniec XIV wieku (ok. 1385 r.), a system ten funkcjonował nieprzerwanie aż do połowy XIX wieku. Romowie byli klasyfikowani jako robi – niewolnicy należący do państwa (książąt), Cerkwi prawosławnej i klasztorów oraz prywatnych bojarów. Nie posiadali osobowości prawnej: nie mogli swobodnie się przemieszczać, zawierać małżeństw bez zgody właściciela ani decydować o losie własnych dzieci. Rodziny były rozbijane, ludzi sprzedawano, dziedziczono i zastawiano, a zachowane dokumenty z XVII i XVIII wieku opisują transakcje, w których Romów wyceniano obok ziemi, bydła czy narzędzi rolniczych. W pierwszej połowie XIX wieku Romowie stanowili około 7-10% ludności Wołoszczyzny i Mołdawii, co oznacza dziesiątki, a najpewniej setki tysięcy osób objętych jednym z najdłużej funkcjonujących systemów niewolnictwa w Europie.

Zniesienie niewolnictwa: wolność bez zasobów (1843–1856)

Proces znoszenia niewolnictwa Romów w Rumunii i Mołdawii przebiegał etapami, w latach 1843-1847 uwolniono część niewolników należących do państwa i Cerkwi, a w 1855 r. w Mołdawii oraz w 1856 r. w Wołoszczyźnie formalnie zniesiono niewolnictwo prywatne. Jednak mimo przełomowego charakteru tych aktów miały one w dużej mierze wymiar wyłącznie prawny. Byli niewolnicy nie otrzymali ani ziemi, ani rekompensat, ani programów wsparcia, które umożliwiłyby im realną integrację społeczną; z dnia na dzień stali się „wolni”, lecz jednocześnie pozbawieni zasobów, ochrony i społecznego uznania. To właśnie w drugiej połowie XIX wieku zaczęły utrwalać się nowoczesne narracje antyromskie, przedstawiające Romów jako „włóczęgów”, „niezdolnych do pracy” czy „obciążenie dla państwa”. Antycyganizm nie zniknął wraz z końcem niewolnictwa – zmienił jedynie swoją formę, przesuwając się z obszaru prawa do języka, administracji i polityk publicznych.

XX wiek: Zagłada Romów

Masowe prześladowania i eksterminacja Romów podczas II wojny światowej określane jako Zagłada Romów lub Holokaust Romów, stanowią kolejny kluczowy, a długo marginalizowany etap historii antycyganizmu w Europie. W latach 1939-1945 nazistowskie Niemcy i ich sojusznicy zamordowali wedle szacunków 220-500 tysięcy Romów. Romowie ginęli w masowych egzekucjach, obozach koncentracyjnych i obozach zagłady, m.in. w Auschwitz-Birkenau, gdzie w nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 roku zlikwidowano tzw. „obóz cygański”, mordując około 4300 osób. Przez dekady Zagłada Romów pozostawała na marginesie oficjalnej pamięci, a uznanie Romów za ofiary nazizmu następowało znacznie później niż w przypadku innych grup. To powojenne milczenie i brak symbolicznego oraz instytucjonalnego uznania stały się kolejną warstwą strukturalnego wykluczenia, która do dziś wpływa na społeczne postrzeganie Romów i ich miejsce w europejskiej historii.

Antycyganizm dziś: wojna, migracja i selektywna solidarność

Pełnoskalowa wojna w Ukrainie, rozpoczęta 24 lutego 2022 roku, stała się swoistym testem europejskiej solidarności i jednocześnie momentem, w którym z wyjątkową wyrazistością ujawniły się współczesne formy antycyganizmu. Choć reakcja państw i społeczeństw na masowy napływ uchodźców była bezprecedensowa, doświadczenia romskich uchodźców pokazały, że dostęp do ochrony i wsparcia nie był równy. Romowie uciekający przed bombardowaniami i przemocą wojenną częściej trafiali do gorszych warunków zakwaterowania, byli kierowani do zatłoczonych ośrodków recepcyjnych lub tymczasowych przestrzeni zbiorowych, a ich pobyt przedłużał się z powodu biurokratycznych opóźnień, braku informacji czy podejrzliwości instytucji. W skrajnych przypadkach kwestionowano nawet ich status uchodźców, traktując ich mobilność jako „strategię” lub „nadużycie”, a nie ucieczkę przed wojną. W tych praktykach odżywały dobrze znane z historii mechanizmy: segregacja przestrzenna, język zarządzania ryzykiem czy problemem oraz ciche założenie, że Romowie wymagają kontroli, a nie ochrony. Antycyganizm działał tu jak filtr solidarności, niewidzialny, ale skuteczny. Nawet w warunkach kryzysu humanitarnego Romowie bywali postrzegani nie przede wszystkim jako ofiary wojny, lecz jako potencjalny problem administracyjny, koszt dla systemu socjalnego lub grupa „trudna we współpracy”. To właśnie ta normalizacja nierównego traktowania, ukryta pod pozorem racjonalności i procedur, pokazuje, że antycyganizm nie potrzebuje otwartej wrogości, aby skutecznie reprodukować wykluczenie.

Romowie dla Romów: transnarodowa odpowiedź

Równolegle do tych doświadczeń wykluczenia rozwinęła się jednak niezwykle istotna, choć często niedostrzegana, forma odpowiedzi: transnarodowa mobilizacja romska. Od pierwszych dni wojny Romowie mieszkający w Polsce, Niemczech, Czechach, na Słowacji i w innych krajach regionu uruchamiali własne sieci wsparcia dla romskich uchodźców. Organizowano transport z granicy, tymczasowe noclegi w prywatnych domach, pomoc w tłumaczeniach, kontaktach z urzędami, szkołami i placówkami ochrony zdrowia. Wiele z tych działań miało charakter oddolny, nieformalny i opierało się na relacjach rodzinnych, sąsiedzkich oraz zaufaniu budowanym latami w warunkach marginalizacji. Ta mobilizacja była czymś więcej niż tylko reakcją kryzysową. Stanowiła praktyczną formę oporu wobec antycyganizmu i dowód romskiej sprawczości. W sytuacji, gdy instytucje publiczne zawodziły lub reprodukowały nierówności, romskie organizacje i nieformalne grupy przejmowały rolę pośredników, tłumaczy kulturowych i obrońców praw. Pokazywały przy tym alternatywny model solidarności oparty nie na selekcji „zasługujących”, lecz na wspólnym doświadczeniu wykluczenia i odpowiedzialności za siebie nawzajem. Ta transnarodowa odpowiedź podważa dominujące narracje o Romach jako biernych beneficjentach pomocy i ujawnia ich rolę jako aktywnych podmiotów działań humanitarnych, społecznych i politycznych.

Dlaczego ta historia ma dziś znaczenie?

Bez wiedzy o niewolnictwie (XIV–XIX w.), Zagładzie (1939–1945) i powojennych formach wykluczenia nie sposób zrozumieć współczesnej sytuacji Romów. Nierówności nie są efektem „kultury” czy „stylu życia”, lecz dziedzictwem przemocy strukturalnej, reprodukowanej przez kolejne systemy polityczne.

Antycyganizm nie jest problemem „romskim”. Jest problemem społeczeństw większościowych, ich pamięci historycznej, języka i instytucji. Dopiero gdy zostanie nazwany i osadzony w długim trwaniu, możliwe stają się realne zmiany: w edukacji, politykach publicznych i codziennych praktykach.

Jak pisał Norman Davies: „Wiedza o niezwykłej różnorodności obecnej w naszych światach najlepiej strzeże nas przed niesprawiedliwością stereotypów.” W przypadku Romów ta wiedza wciąż domaga się miejsca i odpowiedzialności.

Więcej informacji:

https://holocaustremembrance.com/resources/niewiazaca-prawnie-robocza-definicja-antycyganizmu-dyskryminacji-antyromskiej

Mirga-Wójtowicz, E., Fiałkowska, K. (2022). ‘Be careful out there, in that Gypsy district’ – antigypsyism in a war situation, https://pl.boell.org/en/2022/05/16/uwazajcie-tam-w-tej-cyganskiej-dzielnicy-antycyganizm-w-warunkach-wojny

Mirga-Wójtowicz, E., Talewicz, J., Kołaczek, M. (2022). Human rights, needs and discrimination: The situation of Roma refugees from Ukraine in Poland: Report on research and intervention activities. Central Council of German Sinti and Roma.

Mirga-Wójtowicz, E., Fiałkowska, K., Szewczyk, M. (2023). National and Local Mobilisation of Roma and Non-Roma Organisations and Activists in Poland Supporting Ukrainian Roma Forced Migrants in the Face of the War in Ukraine. Fundacja Jaw Dikh.

Mirga-Wójtowicz, E., Padshakh, K., Rusek, J., Emery, H., Voit, A., Szewczyk, M., Kwiatkowska, K. (2024). Experiences of Roma Refugees from Ukraine in Accessing Services and Assistance in Poland. IOM Poland.


Projekt „E-Drom 2025 – rekonstrukcja i rozbudowa portalu” jest dofinansowany z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) – KPO dla Kultury.